Wyścig by Tomasz Marczyński

Niesprzyjająca pogoda nie zatrzymała kolarzy amatorów, którzy w sobotnie przedpołudnie (5.10) wyruszyli spod XIV-wiecznego Zamku Królewskiego w Niepołomicach na trasę prowadzącą po asfaltach i szutrach okalającej miasto puszczy.

Trasa w całości przebiegała po drogach wyłączonych z ruchu, a swoich sił mogli spróbować zarówno doświadczeni zawodnicy, jak i stawiający pierwsze kroki w kolarskim peletonie. Po starcie spod Zamku Królewskiego i dojeździe Drogą Królewską do Puszczy Niepołomickiej, uczestnicy jadący na długim dystansie pokonali cztery pętle po 25 km, a biorący udział w rywalizacji na krótkiej trasie – jedną rundę.

Najlepszą kobietą w kategorii open na królewskim dystansie 112 km okazała się Angelika Tlołka (JAS-KÓŁKA). Wśród mężczyzn bezkonkurencyjny był Michał Malejka (Cyklotym Horni Bludovice). W drugiej edycji imprezy organizowanej przez kolarza zawodowej grupy Lotto Soudal wystartowało łącznie 500 zawodników.

Dodatkowa rywalizacja toczyła się na dwóch segmentach specjalnych. Królem przebiegającego w sercu puszczy segmentu „Czas na szuter” okazał się Hiszpan Sanchez-Montes Fernando (G.D. Hactarano), pokonując go w rekordowym czasie 3:35,24 minuty, natomiast „królową szutru” została Katarzyna Wełna (72D Rowmix Java Team) z czasem 3:42,03 min. Najszybszą drużyną na „Segmencie Soudal”, wytyczonym na odcinku 2 800 metrów przy wjeździe na metę, okazał się MyBike.pl X-Bionc Team w składzie: Maciej Lesiak, Maciej Puź i Piotr Cudny. Do wyniku zespołu zliczono sumę czasów trzech najlepszych zawodników.

Podczas ceremonii dekoracji podsumowano akcję pomocy Ryszardowi Szurkowskiemu. Na wsparcie rehabilitacji legendy polskiego kolarstwa przekazano 7,5 tys. zł, uzyskanych z części z opłat startowych

– poinformował wicemarszałek Tomasz Urynowicz.

Dla Tomasza Marczyńskiego rodzinne Niepołomice są miejscem szczególnym i gdy jest w Polsce, zawsze tu trenuje. Podobnie jak w zeszłym roku zawodnik belgijskiej grupy „towarzysko” przejechał razem z uczestnikami krótszy dystans, a następnie dekorował medalami wszystkich, którzy dotarli do mety, po pokonaniu dystansu 112 km.

– Pierwsza edycja Wyścigu była strzałem w dziesiątkę, więc razem z naszymi partnerami i  sponsorami zdecydowaliśmy, że w tym roku jeszcze „podkręcimy tempo”. Poza targami Bike Sale Expo przygotowaliśmy zawody dla dzieci, które sprawdziły swoje umiejętności na specjalnie przygotowanym kolarskim torze przeszkód – podkreślił patron wydarzenia.  Mimo deszczowej pogody mieliśmy na starcie komplet uczestników. Zrobimy wszystko, żeby wyścig rozwijał się i stał się tradycyjnym zakończeniem sezonu startowego. Bardzo wszystkim dziękuję i gratuluję determinacji. Jadąc w pierwszej grupie widziałem bardzo mocne ściganie, a na mecie wszyscy wyglądali jakby pokonali Paryż – Roubaix czy Strade Bianche – dodał ze śmiechem Marczyński.

Podczas wieczornego after party w krakowskim klubie Le Scandale Garden przeprowadzono licytację i zbiórkę pieniędzy na rehabilitację Karola Domagalskiego, który uległ poważnemu wypadkowi podczas tegorocznego Małopolskiego Wyścigu Górskiego.

 

Partnerem Głównym Wyścigu była Małopolska.

 

 

źródło: małopolska.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *