Zwykłe oczekiwanie na autobus zamieniło się w pełną napięcia sytuację, która na długo pozostanie w pamięci dwóch mieszkańców gminy Zielonki. To, co wydarzyło się w połowie kwietnia, pokazuje, jak nieprzewidywalne mogą być spotkania z obcymi i jak ważna jest szybka reakcja służb.
Stróże prawa z Komisariatu Policji w Zielonkach zatrzymali 29-letniego mieszkańca gminy Zielonki, który 15 kwietnia dokonał kradzieży rozbójniczej na dwóch przypadkowych mężczyznach.
W ubiegłym tygodniu do komisariatu zgłosił się 54-letni mężczyzna. Opowiedział, że w środę 15 kwietnia, gdy razem z kolegą siedzieli na przystanku w jednej z miejscowości w gminie Zielonki i czekali na autobus, podszedł do nich nieznany mężczyzna. Bez słowa, wbrew woli pokrzywdzonego, wyszarpał mu z kieszeni telefon komórkowy. Następnie zażądał pieniędzy w zamian za jego zwrot i zagroził pobiciem, jeśli nie dostanie zapłaty. Sprawca był bardzo agresywny. Przestraszony mężczyzna oddał mu 300 złotych. Ku jego zaskoczeniu napastnik zwrócił 50 złotych, zatrzymując pozostałe 250.
Podobnie zachował się wobec drugiego mężczyzny siedzącego na przystanku. Również jemu zagroził pobiciem i zażądał pieniędzy. Ten miał przy sobie jedynie 10 złotych, które przekazał agresorowi. Po wszystkim sprawca oddalił się z miejsca zdarzenia.
Pokrzywdzony zgłosił sprawę dopiero po tygodniu, tłumacząc, że obawiał się napastnika, mimo że go nie znał. Dzięki szybkim działaniom i skuteczności policjantów sprawca został zatrzymany jeszcze tego samego dnia. Trafił do policyjnej izby zatrzymań, a kolejnego dnia usłyszał dwa zarzuty. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.