Nocne podpalenia w Wieliczce i okolicach wywołały niepokój wśród mieszkańców. W ciągu kilku godzin doszło do zniszczenia mienia, a ogień pojawił się zarówno przy obiekcie sportowym, jak i na parkingu, gdzie zaparkowane były samochody. Dzięki szybkiej pracy policjantów udało się ustalić i zatrzymać podejrzewanego. Sprawa znalazła już swój finał w sądzie.
Policjanci Komendy Powiatowej Policji w Wieliczce zatrzymali 32-letniego mieszkańca miasta podejrzewanego o dokonanie kilku podpaleń, do których doszło w nocy z 10 na 11 czerwca.
10 czerwca w godzinach wieczornych przy Szkole Podstawowej nr 6 w Wieliczce doszło do podpalenia plastikowego pojemnika na śmieci oraz nadpalenia pokrycia balonu hali sportowej znajdującej się przy szkole. W tym samym czasie, prawdopodobnie ten sam mężczyzna, miał dokonać podpalenia trzech pojazdów zaparkowanych na parkingu przy drodze prowadzącej w kierunku stawu w miejscowości Grabówki.
11 czerwca do Komendy Powiatowej Policji w Wieliczce zgłosił się przedstawiciel podmiotu reprezentującego uszkodzony obiekt sportowy, składając zawiadomienie o zniszczeniu mienia. Wstępnie straty oszacowano na około 10 tysięcy złotych.
Wieliccy kryminalni natychmiast przystąpili do ustalania sprawcy. Dzięki szczegółowej analizie zabezpieczonych materiałów oraz powiązaniu tego zdarzenia z wcześniejszymi, podobnymi przestępstwami, policjanci wytypowali podejrzewanego. Okazał się nim 32-letni mieszkaniec Wieliczki.
Na podstawie zgromadzonych dowodów funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę na terenie Wieliczki.
32-latek usłyszał zarzuty dotyczące uszkodzenia mienia poprzez podpalenie trzech pojazdów marek Mazda, Opel i Nissan, a także zarzut zniszczenia mienia w postaci podpalenia pojemnika na śmieci. Ponadto przedstawiono mu zarzut usiłowania sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru, który mógł zagrozić mieniu w wielkich rozmiarach.
Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.
Za zniszczenie mienia grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach podejrzanemu może grozić kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.