Podszywali się pod bank i znikali z pieniędzmi
Z pozoru zwykły telefon mógł oznaczać początek poważnych kłopotów. Spokojny głos w słuchawce, przekonujące wyjaśnienia i presja czasu – to wszystko wystarczało, by wzbudzić niepokój i skłonić do działania. Teraz śledczy odsłaniają, jak działała grupa, która w ten sposób wyłudzała ogromne sumy pieniędzy.