To kolejna oddolna inicjatywa mieszkańców, którzy sprzeciwiają się obecnemu kształtowi Strefy Czystego Transportu w Krakowie. Bez zapisów i formalności – wystarczy przyjść, by pokazać skalę sprzeciwu.
Sedno sporu jest jednoznaczne: uchwała dzieli mieszkańców województwa. Kraków – bez opłat, reszta Małopolski – z obowiązkiem płacenia.
Szanuję prawo Rady Miasta Krakowa do stanowienia prawa miejscowego w Krakowie, ale Radni miasta Krakowa muszą pamiętać, że Kraków to nie tylko ich miasto, ale to też stolica naszego regionu – pisze w mediach społecznościowych Paweł Żabicki, przewodniczący Rady Gminy Igołomia-Wawrzeńczyce.
W podobnym tonie wypowiadają się samorządowcy z innych części „obwarzanka”, m.in. w Liszkach i Czernichowie chcą zabronić wjazdu… mieszkańcom Krakowa.
Dla wielu rozwiązanie, które weszło w życie z dniem 1 stycznia 2026 r. jest niesprawiedliwe i wykluczające. Kraków jest stolicą regionu, z urzędami, szpitalami, uczelniami i instytucjami, z których korzystają mieszkańcy całej Małopolski. Miasto rozwijało się także dzięki nim.
Część uczestników liczy, że Wojewódzki Sąd Administracyjny uchyli uchwałę, co otworzy drogę do zmian. Wśród najczęściej wskazywanych postulatów są:
-
zniesienie opłat dla mieszkańców spoza Krakowa,
-
zmniejszenie obszaru SCT, tak aby możliwe było pozostawienie samochodu przed strefą, a nie – jak dziś – już w jej granicach.
Organizatorzy protestu zachęcają do udziału i przejścia, podkreślając, że frekwencja będzie czytelnym sygnałem, jak szeroki jest sprzeciw wobec obecnych rozwiązań.
-
Kraków, 10 stycznia 2026 r.
-
godz. 10.00
-
Zarząd Dróg Miasta Krakowa, ul. Centralna 53