Zwykła kradzież w jednym ze sklepów spożywczych w Skawinie bardzo szybko przerodziła się w niebezpieczną sytuację. Mężczyzna, który wyszedł z marketu z niezapłaconą butelką wódki, zagroził nożem pracownikowi ochrony, a następnie uciekł. Policjanci zatrzymali go zaledwie 10 minut po otrzymaniu zgłoszenia.
Do zdarzenia doszło w środę rano, tuż po godzinie 8. Dyżurny Komisariatu Policji w Skawinie otrzymał zgłoszenie od pracownika ochrony jednego z marketów spożywczych. Mężczyzna zauważył osobę, która przekroczyła linię kas, trzymając litrową butelkę wódki, za którą nie zapłaciła.
Ochroniarz wybiegł ze sklepu i próbował zatrzymać sprawcę kradzieży. Wtedy sytuacja stała się niebezpieczna. Mężczyzna odwrócił się, wyciągnął z kieszeni nóż i skierował go w stronę pracownika. Groził jego użyciem, po czym uciekł z miejsca zdarzenia.
Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji ze Skawiny. Dzięki szybkiej reakcji funkcjonariuszy i dobrej znajomości terenu sprawca został zatrzymany już po 10 minutach od zgłoszenia. Podczas zatrzymania 49-latek był agresywny.
Policjanci znaleźli przy nim skradzioną butelkę wódki oraz nóż kuchenny, którym wcześniej groził pracownikowi ochrony. Mężczyzna trafił do policyjnej izby zatrzymań. W tym czasie funkcjonariusze zgromadzili materiał dowodowy.
Następnie 49-latek został doprowadzony do Prokuratury, gdzie usłyszał zarzut z art. 281 Kodeksu karnego, dotyczący kradzieży rozbójniczej.
W piątek 11 września mężczyzna został doprowadzony do sądu. Na podstawie zgromadzonego materiału sąd zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące.
Za popełnione przestępstwo 49-latkowi grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.