Sprawa S7 Kraków – Myślenice znów przyspiesza i znów budzi ogromne emocje. 12 marca w Warszawie odbędzie się spotkanie w Centrali GDDKiA dotyczące dalszych prac przygotowawczych dla tej inwestycji. Dzień później, 13 marca, w Krakowie zaplanowano marsz mieszkańców południowych dzielnic, którzy nie chcą, by decyzje zapadały ponad ich głowami.
Z przesłanej agendy wynika, że warszawskie spotkanie ma dotyczyć kierunku dalszych działań, analizy wielokryterialnej oraz aktualnego stanu prac nad odcinkiem S7 Kraków – Myślenice. GDDKiA podkreśla jednak, że nie chodzi jeszcze o wskazywanie konkretnych wariantów przebiegu trasy ani o podejmowanie ostatecznych decyzji.Na liście uczestników są samorządy, urzędy, organizacje społeczne i uczelnie. To pokazuje skalę napięcia wokół inwestycji, która od miesięcy dzieli mieszkańców, aktywistów i część lokalnych władz.
Ale już dzień później emocje przeniosą się z sali spotkań na ulice Krakowa. 13 marca ma się odbyć marsz mieszkańców południa miasta w sprawie S7. Protestujący chcą pokazać, że nie godzą się na rozwiązania, które mogą uderzyć w ich codzienne życie, spokój i otoczenie.
Dwa dni, dwa obrazy tej samej sprawy. W Warszawie — oficjalne rozmowy i procedury. W Krakowie — uliczny sprzeciw i presja społeczna. Jedno jest pewne: temat S7 nie cichnie, tylko wchodzi w jeszcze ostrzejszą fazę.