Zabezpieczony rower zniknął z jednego z nowohuckich osiedli. Policjanci szybko ustalili, kto może odpowiadać za kradzież. Kiedy funkcjonariusze pojawili się pod adresem podejrzanego, 43-latek zabarykadował się na strychu swojego domu. Ostatecznie wyszedł z niego dobrowolnie i został zatrzymany.
7 września br. na jednym z nowohuckich osiedli doszło do kradzieży zabezpieczonego roweru. Jego wartość oszacowano na około 2500 zł. Poszkodowany niezwłocznie zgłosił sprawę w pobliskiej jednostce policji.
Kryminalni z Komisariatu VIII w Krakowie zajęli się sprawą. W toku prowadzonych czynności ustalili personalia oraz adres osoby odpowiedzialnej za kradzież.
14 lipca br. policjanci udali się pod wytypowany adres. Na miejscu zastali podejrzewanego mężczyznę, który na widok funkcjonariuszy zabarykadował się na strychu swojego domu. Na miejsce przybył również zastęp straży pożarnej. Wtedy 43-latek dobrowolnie wyszedł do policjantów.
Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do jednostki policji, gdzie przeprowadzono z nim dalsze czynności. 43-latek przyznał się do winy i usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. Za popełniony czyn grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.