To historia, która pokazuje, jak niebezpieczne decyzje mogą prowadzić do poważnych konsekwencji. Najpierw groźne zdarzenie drogowe, potem ponowne złamanie prawa – finałem jest decyzja sądu o tymczasowym areszcie. Sprawa 31-letniego kierowcy z powiatu krakowskiego budzi duże emocje i przypomina, jak poważnym zagrożeniem jest jazda pod wpływem alkoholu.
Sąd Rejonowy w Wieliczce zastosował tymczasowy areszt wobec 31-latka kierującego samochodem marki Alfa Romeo. Mężczyzna jest podejrzany o spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.
Do pierwszego zdarzenia doszło 25 kwietnia 2026 roku w Niepołomicach. Mężczyzna, będąc pod wpływem alkoholu, miał doprowadzić do zdarzenia drogowego, w wyniku którego ucierpiało dwóch rowerzystów. Badanie alkomatem wykazało u niego blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie.
Mimo tego oraz zastosowanych wcześniej wolnościowych środków zapobiegawczych, 31-latek ponownie wsiadł za kierownicę. 9 maja 2026 roku w Wieliczce przy ulicy Reformackiej został zatrzymany przez policjantów Rewiru Dzielnicowego. Kierował tym samym pojazdem, a badanie wykazało u niego ponad 1,5 promila alkoholu.
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił Prokuraturze Rejonowej w Wieliczce wystąpić z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Sąd przychylił się do tego wniosku, wskazując na duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych czynów oraz realną obawę, że mężczyzna może ponownie dopuścić się przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Zdecydowano o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.
Policja przypomina, że prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości stanowi poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Za takie przestępstwo grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysokie kary pieniężne.