PODKRAKOWSKIE.infoAktualnościZakopianka stanie. I to nie przez protesty!

Droga życia południa Małopolski znów na hamulcu.

Zakopianka stanie. Kierowcy utkną. Nerwy puszczą. I zanim ktoś zacznie szukać transparentów, gwizdków i blokad — nie, to nie protesty. To nocne zamknięcia i roboty drogowe, które rozlewają się na poranek jak korek z rozgrzanego silnika.

W nocy zamykany jest pas ruchu w kierunku Krakowa na odcinku w Libertowie. Oficjalnie: „prace przy rozbudowie drogi krajowej”. W praktyce: jazda jednym pasem, wąskie gardło i klasyczny scenariusz — korek od Myślenic po granice Krakowa.

Nie manifestacje. Nie blokady. Budowa.

To ważne: Zakopianka nie stoi przez protestujących mieszkańców. Stoi, bo:

  • prowadzone są nocne roboty,
  • zwężana jest jezdnia,
  • ruch przerzucany jest na jeden pas,
  • a poranny szczyt robi resztę.

Efekt? Kierowcy dowiadują się o utrudnieniach… gdy już stoją. Autobusy łapią opóźnienia, dojazdy do pracy się sypią, a każda minuta robi się cenna.

„Tylko w nocy”? Tak. Ale korek zostaje na dzień.

Teoretycznie prace kończą się nad ranem. Praktycznie — poranny szczyt może dostać rykoszetem. Kumulacja ruchu, brak alternatyw i Zakopianka znów pokazuje, jak cienka jest granica między „przejezdna” a „sparaliżowana”.

About Author

podkrakowskie.info