Niemal milion złotych straciła mieszkanka Skawiny, która uwierzyła w historię przedstawioną przez oszustów podszywających się pod pracownicę poczty i policjantkę. Przestępcy krok po kroku zdobywali jej zaufanie, a następnie nakłonili ją do przekazania oszczędności. W innej sprawie policjanci zatrzymali mężczyznę, który chwilę wcześniej odebrał od seniorki 25 tysięcy złotych. Tym razem całą kwotę udało się odzyskać.
Do pierwszego oszustwa doszło 30 lipca. Na stacjonarny telefon mieszkanki Skawiny zadzwoniła kobieta podająca się za pracownicę poczty. Powiedziała seniorce, że na jej adres zostały nadane paczki i chciała zweryfikować, czy podany adres jest prawidłowy. Kobieta, nie podejrzewając podstępu, przekazała jej wskazane informacje.
Po pewnym czasie telefon zadzwonił ponownie. Tym razem rozmówczyni przekonywała seniorkę, że próbuje skontaktować się z nią na telefon komórkowy i poprosiła o potwierdzenie jej numeru. Chwilę później na ten właśnie numer zadzwoniła kolejna kobieta, która przedstawiła się jako policjantka.
Fałszywa funkcjonariuszka przekonywała seniorkę, że prawdopodobnie padła ofiarą oszustów podszywających się pod pracowników poczty. Następnie wmówiła jej, że jej oszczędności są zagrożone.
Oszustka zaczęła wypytywać kobietę o zgromadzone pieniądze. Chciała wiedzieć, ile seniorka ma oszczędności, czy przechowuje je w domu oraz jakie środki posiada na rachunkach bankowych. Kobieta, przekonana, że rozmawia z policjantką prowadzącą tajną akcję, przekazała jej wszystkie informacje.
Wtedy zaczęły się szczegółowe instrukcje. Seniorka miała spakować oszczędności i udać się do banku. Przestępcy zorganizowali nawet taksówkę, która przyjechała po kobietę.
Fałszywa policjantka przez całą trasę pozostawała na linii z seniorką. Chodziło o to, aby uniemożliwić jej kontakt z innymi osobami. Taksówka zawiozła kobietę do wskazanego banku, jednak na miejscu okazało się, że placówka jest zamknięta. Oszuści szybko zmienili więc plan i skierowali seniorkę do kolejnej lokalizacji, tym razem w Podgórzu.
To właśnie tam doszło do przekazania pieniędzy. Na miejscu pojawił się mężczyzna, który podał wcześniej ustalone hasło. Seniorka przekazała mu zapakowane pieniądze.
Na koniec fałszywa policjantka poleciła kobiecie, aby przez 24 godziny nikomu nie mówiła o rzekomo prowadzonej tajnej policyjnej akcji. Jej nieobecność zaniepokoiła jednak domowników. Kiedy zaczęli pytać, gdzie była, seniorka opowiedziała im o całym zdarzeniu. Dopiero wtedy zorientowała się, że mogła paść ofiarą oszustów.
Do działania przystąpili policjanci Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Krakowie wspólnie z funkcjonariuszami Wydziału Kryminalnego KWP w Krakowie. Śledczy krok po kroku odtwarzali przebieg zdarzenia i ustalali osoby, które mogły mieć związek z oszustwem.
Trop doprowadził policjantów do miasta w innym województwie. To właśnie tam miał przebywać mężczyzna zamieszany w przestępczy proceder. Jak ustalili śledczy, niemal milion złotych odebrany od seniorki przekazał dalej kolejnym osobom zaangażowanym w przestępczą działalność.
Nie była to jednak jedyna realizacja związana z tego typu oszustwami. 18 sierpnia policjanci Wydziału Kryminalnego KWP w Krakowie wspólnie z funkcjonariuszami Biura Kryminalnego KGP uzyskali informację, że na terenie Nowej Huty może dojść do kolejnego oszustwa.
Informację przekazano policyjnym wywiadowcom z KMP w Krakowie. Funkcjonariusze szybko pojawili się w wytypowanym miejscu. Ich ustalenia się potwierdziły. Zauważyli mężczyznę, który chwilę wcześniej miał odebrać od seniorki przekazaną przez nią gotówkę.
Policjanci natychmiast przystąpili do działania i zatrzymali mężczyznę. Okazało się, że miał przy sobie całą kwotę odebraną seniorce, czyli 25 tysięcy złotych. Tym razem gotówkę udało się odzyskać w całości i zostanie ona zwrócona pokrzywdzonej.
Zatrzymane osoby usłyszały zarzuty oszustwa oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. O ich dalszym losie zadecyduje sąd.
Obie sprawy pokazują schemat działania przestępców, którzy wykorzystują zaufanie seniorów i próbują przejąć ich oszczędności, często gromadzone przez całe życie.
Policja po raz kolejny apeluje o szczególną ostrożność w przypadku podejrzanych telefonów. Funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy ani nie organizują tajnych akcji, w ramach których nakazują przekazanie swoich oszczędności.