Początek małopolskich ferii zimowych wielu kierowców zapamięta nie z powodu wyjazdu w góry, lecz stania w korku. W niedzielę 1 lutego w miejscowości Gaj (gmina Mogilany) doszło do kolejnej blokady „Zakopianki” – protestu przeciwko planowanej budowie nowego odcinka S7 na trasie Kraków–Myślenice.
Zgromadzenie odbywało się w rejonie skrzyżowania ul. Myślenickiej (DK7) z ul. Wąwozową i ul. Klimkówką. Protestujący przechodzili przez przejście dla pieszych, okresowo zatrzymując ruch w obu kierunkach. Policja ostrzegała, że należy spodziewać się dużych utrudnień i wskazywała objazdy lokalnymi drogami.
Według informacji przekazywanych mediom, na miejscu pojawiło się około 250-300 osób, w tym dzieci. Korek szybciej narastał w kierunku Zakopanego, a w stronę Krakowa ruch miał być nieco bardziej płynny.
O co jest spór?
Mieszkańcy podkrakowskich miejscowości sprzeciwiają się wszystkim zaprezentowanym wariantom przebiegu S7 (oznaczanym literami), argumentując m.in. możliwymi wyburzeniami, podziałem miejscowości i wzrostem uciążliwości w sąsiedztwie domów. Do protestów dołączali mieszkańcy m.in. Siepraw, Wieliczka i Świątniki Górne.
Co dalej z S7?
W tle jest ogromna liczba uwag po konsultacjach: do Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wpłynęło ok. 20 tys. pism i formularzy, które mają być analizowane przez najbliższe miesiące; drogowcy nie wykluczają też prac nad nowymi lub zmodyfikowanymi wariantami.