To historia, która pokazuje skalę przestępczego procederu i długą drogę śledczych do jego przerwania. Wielomiesięczne działania policjantów i prokuratury doprowadziły do rozbicia zorganizowanej grupy przestępczej działającej w Krakowie i innych miastach Polski.
Śledztwo prowadzone przez funkcjonariuszy Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Miejskiej Policji w Krakowie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej dla Krakowa – Nowej Huty dotyczyło międzynarodowej grupy dokonującej oszustw metodą „na legendę”m ,in, „na wnuczka”. Od stycznia 2025 roku grupa miała dopuścić się przestępstw na łączną kwotę przekraczającą 1 200 000 złotych. Początek sprawy sięga marca 2025 roku, gdy mieszkanka Nowej Huty przekazała w swoim mieszkaniu 50 000 złotych i 5 000 euro osobom podszywającym się pod członka rodziny.
Policjanci ustalili dane osoby odbierającej pieniądze i zatrzymali mężczyznę w mieszkaniu w krakowskich Czyżynach. Usłyszał zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i oszustwa, a ponieważ był już poszukiwany do odbycia kary za podobne przestępstwa, został osadzony w areszcie.
Tropy śledczych prowadziły do Niemiec. Do działań włączyli się funkcjonariusze Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji, koordynując współpracę z niemiecką Policją i prokuraturą. W jednym z mieszkań w Niemczech zatrzymano kobietę będącą jednym z liderów grupy i „telefonistką”. Lokal działał jako „call-center” obsługujące połączenia do Polski. Kobieta była ścigana dwoma Europejskimi Nakazami Aresztowania w związku z wcześniejszymi oszustwami. Równolegle w Polsce zatrzymano dwie kobiety pełniące funkcje „odbieraka” i „logistyka”.
7 stycznia 2026 roku niemiecki sąd uznał zasadność ekstradycji „telefonistki” do Polski. 23 stycznia 2026 roku kobieta została doprowadzona do Prokuratury Rejonowej dla Krakowa – Nowej Huty, gdzie usłyszała 23 zarzuty, m.in. udziału w grupie przestępczej, oszustw na szkodę seniorów i posługiwania się nieprawdziwym dokumentem tożsamości. Prokurator zawnioskował o przedłużenie tymczasowego aresztowania. Kobiecie grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.