Aby rodzina mogła być razem.

79 rodzin, ponad 41 991 noclegów, prawie 8 000 godzin wolontariatu – takimi liczbami, po 4 latach działania, możemy opisać dzisiaj Dom Ronalda McDonalda, działający dla dzieci i rodziców z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie

To obecnie jedyny taki Dom w Polsce, ale jeden z 367 na całym świecie, a na koniec 2020 roku planowane jest oddanie do użytku drugiego polskiego Domu – przy Szpitalu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w stolicy naszego kraju.

Krakowski Dom Ronalda McDonalda został otwarty 14 października 2015 roku. Jego główną misją od  pierwszego dnia jest zapewnienie wsparcia rodzinom w najtrudniejszych chwilach – w czasie choroby dziecka. „Dom poza domem” to pierwsze takie miejsce w Polsce i jednocześnie jedyne na świecie, gdzie pobyt jest całkowicie bezpłatny.

W Domu Ronalda McDonalda zatrzymują się rodzice najciężej chorych dzieci, leczonych na oddziałach onkologicznym i kardiochirurgicznym szpitala, pochodzący z najodleglejszych od szpitala miejsc. To także te dzieci, które w szpitalu muszą zostać najdłużej. Pod dachem Domu mogą mieszkać całe rodziny, aby zaoszczędzić dziecku dodatkowego stresu związanego z długą rozłąką z najbliższymi i tym samym przyspieszyć proces leczenia. Dla rodziców możliwość mieszkania w Domu, blisko dziecka i blisko szpitala, w komfortowych i godnych warunkach, daje poczucie bezpieczeństwa i bezcennego w tym trudnym okresie wsparcia.

Dom to 1253 m2 powierzchni użytkowej, dwadzieścia rodzinnych pokoi, w których mieszkają całe rodziny, często z rodzeństwem leczącego się dziecka, z babcią, lub z kimś, kto mamie, tacie służy pomocą. Do stałej dyspozycji mieszkańców jest duża, wspólna kuchnia, przestronna jadalnia, pralnia, strefa odpoczynku, bawialnia, biblioteka. Dodatkowo 2 pokoje zostały przystosowane dla potrzeb gości z niepełnosprawnością. Dom otacza piękny stary ogród, który oprócz ozdoby, pełni rolę terapeutyczną dla mieszkających tu rodzin. Zieleń, w najnaturalniejszej postaci, ogromna kwietna łąka, drzewa, uspokajają domowników i ich gości, którzy najczęściej odwiedziny w szpitalu kończą wizytą w Domu.

Prof. dr. hab. med. Krzysztof Fyderek – Dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego o Domu: “Dom Ronalda McDonalda przy Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie to pierwszy i jedyny ośrodek tego typu w Polsce. Jest rodzajem bezpłatnego hotelu dla rodziców, dającego im wszelkie udogodnienia „domu poza domem” i pozwalającego na odpoczynek, kąpiel, chwile relaksu tak potrzebne w towarzyszeniu ciężko choremu dziecku podczas długotrwałej hospitalizacji. Filozofią Domu jest sprawienie, aby rodzina czuła się w nim “jak u siebie” toteż oprócz pokoi z łazienką, do dyspozycji rodziców jest wspólna kuchnia, pralnia, salon i pokój dzienny, pokój telewizyjny i kącik wypoczynkowy. Lekarze i pielęgniarki w USDK widzą na co dzień korzystne skutki psychosocjalne przebywania rodziców w Domu Ronalda McDonalda: są oni spokojniejsi i bardziej wypoczęci a przez to wywierają pozytywny wpływ na pacjentów – dzieci mniej się boją, wiedzą, że nawet gdy rodziców nie ma na sali, są oni w pobliżu, łatwiej poddają się koniecznym zabiegom. Dom Ronalda McDonalda pomaga rodzinom w najtrudniejszych chwilach w ich życiu. Rodzice podkreślają, że stały kontakt z dzieckiem w trakcie hospitalizacji jest ważnym czynnikiem w jego powrocie do zdrowia i skraca pobyt w szpitalu.”

Przez ostatnich 48 miesięcy Dom stał się nowym mieszkaniem dla blisko 2000 członków rodzin, którzy spędzili tu ponad 40 tys. nocy. Średnia długość pobytu w Domu wynosi ok. 20 dni. Najdłużej, bo przez 382 dni, mieszkała w nim rodzina Amelki, najczęściej – 28 razy, wracała rodzina Ani. Największą odległość między rodzinną miejscowością a Szpitalem Uniwersyteckim pokonała rodzina Wiktorii, która przyjechała na leczenie do krakowskiego Szpitala Uniwersyteckiego z Hawick w Szkocji. 

Dom nie mógłby istnieć bez Wolontariuszy – Przyjaciół, którzy każdego dnia wspierają rodziców, zmagających się z chorobą swoich dzieci. Przez ostatnie cztery lata spędzili oni w Domu prawie 7 tysięcy godzin, pomagając w utrzymaniu najwyższych standardów, aby każda rodzina w każdej chwili czuła się jak najlepiej, bawiąc się z dziećmi czy realizując autorskie projekty, wnoszące nowe emocje, dające odpoczynek od myśli skoncentrowanych przede wszystkim na chorobie. W pomoc zaangażowały się również szkoły, m.in. mieszczący się po sąsiedzku w Prokocimiu Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 11 oraz odpowiedzialne społecznie firmy, realizujące ideę wolontariatu pracowniczego.

 

 

 

 

źródło: szpitalzdrowia.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *